Nie pokazuj, że jesteś lepszy od szefa.
Zawsze staraj się, by Twoi przełożeni czuli się lepsi od ciebie. Chcąc ich zadowolić lub zrobić na nich wrażenie, nie posuwaj się za daleko w ujawnianiu własnych talentów, możesz bowiem osiągnąć efekt odwrotny – wywołać u nich obawę oraz niepewność. Staraj się sprawić, by Twoi szefowie wyglądali na bardziej błyskotliwych, niż są w rzeczywistości, a wtedy osiągniesz szczyty władzy. (Robert Greene, 48 Praw Władzy, s. 6)
Wszyscy mamy swoje dobre i złe strony. Kiedy pokażesz światu swoje talenty, specjalne zdolności lub coś w czym jesteś naprawdę dobry, w naturalny sposób wywołasz wśród ludzi niechęć, zazdrość a nawet pogardę. Możesz się tego spodziewać. Zamartwianie się tym co inny myślą o nas samych to kompletna strata czasu, ale jeśli chodzi o naszych przełożonych, to zupełnie inna sprawa. Mając na myśli władzę, pokazanie swojemu przełożonemu, że jest się lepszym od niego to najgorsza z możliwych opcji.
Ludzie którzy osiągnęli wysoki status społeczny, czy też wysoką pozycję chcą być podziwiani, chcą czuć się bezpiecznie i komfortowo na swojej pozycji, a przede wszystkim chcą być respektowani za to kim są i za to co zbudowali. Bardzo groźnym, a jednocześnie często spotykanym błędem jest przekonanie, że otwarte eksponowanie swoich zdolności i talentów zyska uznanie przełożonego. Choć może on sprawiać wrażenie, że docenia Twoje osiągnięcia, przy pierwszej nadarzającej się okazji może wymienić Cię na osobę mniej błyskotliwą, mniej wyróżniającą się i postrzeganą jako mniejsze zagrożenie dla jego pozycji.
Niniejsze prawo jasno określa dwie główne zasady. Pierwszą z nich jest to, że pod żadnym względem nie możesz przyćmić swojego przełożonego. Niektórzy przełożeni są znacznie bardziej niepewni siebie i swojej pozycji niż inni — ich brak pewności może przybierać wręcz chorobliwą formę. Możesz nieświadomie przyćmić ich swoją charyzmą, talentem czy naturalnym wdziękiem. Jeśli trudno Ci ograniczyć siłę własnej osobowości, powinieneś nauczyć się unikać osób tego typu albo znaleźć sposób na dyskretne ukrywanie swoich największych atutów w ich obecności.
Druga zasada mówi o tym, byś nie myślał, że Twój przełożony Cię lubi, po to aby nie pozwalać sobie na zbyt wiele. Świadomość ryzyka związanego z przyćmieniem przełożonego może jednak działać na twoją korzyść. Najważniejszą zasadą jest umiejętne okazywanie mu uznania. Bezpośrednie pochwały i przesadne komplementy mogą przynieść efekt odwrotny do zamierzonego, ponieważ inni mogą uznać je za sztuczne lub nieszczere. O wiele skuteczniejsze są subtelne formy doceniania.
Jeśli przewyższasz swojego przełożonego wiedzą lub zdolnościami, nie pokazuj tego wprost — pozwól mu czuć się osobą bardziej kompetentną i doświadczoną. Czasem warto przyjąć postawę kogoś, kto szuka wskazówek i potrzebuje rady. Drobne, nieszkodliwe błędy lub pytania o pomoc mogą dać mu okazję do wykazania się. Wielu przełożonych ceni możliwość dzielenia się swoim doświadczeniem, a pozbawienie ich tej roli może prowadzić do poczucia zagrożenia i niechęci wobec Ciebie.
Jeśli twoje pomysły są lepsze od pomysłów przełożonego, warto przedstawiać je tak, aby wyglądały na rozwinięcie jego własnych koncepcji. Nie odbieraj mu poczucia ważności. Nawet jeśli wyróżniasz się charyzmą, hojnością czy towarzyskością, uważaj, by nie przyćmić swojego przełożonego. Powinien on pozostawać osobą skupiającą uwagę i uznanie otoczenia. Ukrywanie własnych zalet nie oznacza słabości — może być świadomą strategią budowania pozycji. Jeśli potrafisz sprawić, że przełożony będzie wyglądał lepiej dzięki Tobie, zyskasz jego zaufanie i możesz szybciej osiągnąć własne cele.
MARZENIE:
Gwiazdy na niebie. Może istnieć tylko jedno słońce. Nie przesłaniaj jego promieni ani nie konkuruj z jego blaskiem. Raczej staraj się zniknąć z nieba i znaleźć sposób, by twój zwierzchnik jeszcze bardziej zajaśniał.
RZECZYWISTOŚĆ:
Unikaj przyćmiewania swego zwierzchnika. Wszelkie wywyższanie się wywołuje niechęć, jednak wywyższanie się poddanego wobec księcia jest nie tylko głupie,
ale i śmiertelnie niebezpieczne. Tego uczą nas gwiazdy na niebie – mogą być pokrewne słońcu i równie jasne, nigdy jednak nie pojawiają się w jego towarzystwie. (Robert Greene, 48 Praw Władzy, s. 22)
Źródło: Robert Greene, 48 Praw Władzy, Wydanie III ISBN 9788382521603, Wydawnictwo Czarna Owca, Warszawa 2021
Dodaj komentarz
Komentarze